Dzisiaj zadzwonil do mnie borzena ze jedziemy rowerem do Torunia w Niedziele. Oczywiscie przyjalem to. Moze ktos jeszcze by pojechal? Pisac w komentach lub na Gadu, jesli w ogole komus sie chce :)
Przewidywana trasa Inowrocław - Toruń - Inowrocław xD nie wyjdzie wiecej niz 70-75km.
EDIT: Nie pojechalismy poniewaz:
1. zapomnialem
2. padalo i nie bylo cieplo
3. niezla akcja byla :P
29 kwietnia 2008
Bass Test
Sciagnalem sobie z wrzuty bass testy i po wlaczeniu nawet sie zdziwilem ze moj maly sprzecik Logitech x-320 (2.1) tak dobrze gra. Ogolnie to w ucho wpadly mi 2 kawałki:
bass tester - Do You Like Bass
Bass Check - Bass (Subwoofer Test)
Oczywiscie lepiej sobie sciagnac przy pomocy Wrzuta24 i wlaczyc w winampie czy tam foobar'ze :)
bass tester - Do You Like Bass
Bass Check - Bass (Subwoofer Test)
Oczywiscie lepiej sobie sciagnac przy pomocy Wrzuta24 i wlaczyc w winampie czy tam foobar'ze :)
21 kwietnia 2008
Inowrocław - Oćwieka
Dzisiaj w szkole postanowilem z kumpelm ze idziemy na rower. Pojechalismy do Oćwieki no i oczywiscie z powrotem ^^, wyszło jakos 80 km :D calkiem sporo jak na 1 raz. Sezon otwrzylismy, jutro pewnie zakwasy rozsadza mi nogi ale dużo soku wiśniowego i szybko przejdzie (niby costam pomaga). Chcialem wkleic mapke ale ta z google maps ani map24 nie pokazuje dokladnie takiej trasy jak my jechalismy, bo troche jechalismy przez las.
W oczach mam pełno piasku bo prace Polowe byly i mi nalecialo xD.
Ogolnie borzena (tak przez "rz", bo to on jest xD ) wymiękł w powrocie przy zjezdzie z Pakoskiej na Kościelec :D jebnal sie w pole i leżal.
Pozdro
W oczach mam pełno piasku bo prace Polowe byly i mi nalecialo xD.
Ogolnie borzena (tak przez "rz", bo to on jest xD ) wymiękł w powrocie przy zjezdzie z Pakoskiej na Kościelec :D jebnal sie w pole i leżal.
Pozdro
19 kwietnia 2008
Wielka Senna Kompilacja :)
Witam po malej nieobecnosci, ale nic szczegolnego mi sie nie snilo do opisania :D Tym razem sen przekroczyl moje oczekiwanie i poprostu mnie zmiażdżył. Było to połączenie Prison Break'a, Nina'y (taki film kiedys lecial na TV4 i Polsacie), Matrix'a oraz gry Mafia (w sumie to nawet nie wiem czemu, tak mi sie wydaje ze z mafii) i CS. Niestety calego nie pamietam, ale wiem ze byl zajeibsty xD. No to start:
Nie pamietam calkowicie od poczatku, ide z kimś i z jakims psem na smyczy, wiem tylko że do jakiegos kolesia i wiem ze mielismy jakies zadanie. Nagle pies mi sie wyrwal z reki i go gonie, biegne za nim dosyc dlugo po jakims trawniku, przypominajacym skrzyzowanie Kopernika z Dworcowa. Staly tam wierzowce, tzn 1 normalny a drugi caly ze szkla, gonie tego psa i nagle widze 2 kolesi niosących jakas szafe, krzyknalem do psa: Stój Królowo (o_O), nagle ci kolesie wyrzucili szafe i zlapali psa za smycz. Dobieglem do nich, uklonili sie do psa i oddali mi smycz (o_O). Szedlem dalej do tego oszklonego wierzowca.. nie pamietam co dalej.. nagle znalazlem sie w windzie takiej białej jak maja te slużby drogowe co lampy naprawiaja xD, tyle ze ona jechala do gory po wierzowcu. Widok mialem jakby z dachu i widzialem siebie w tej windzie, nagle z okien zaczeli wychodzic kolesie i strzelali do mnie, kucałem w tym czyms co jechalem, a oni napieprzali. Jak dojechalem na dach, a raczej przedostatnie pietro, to strzelalo do mnie tylko 2 ludzi, nagle za nimi pojawil mi sie jakis koles i wypchanl ich z okna a mnie wciagnal do tego okna... nie pamietam co sie dzialo przez chwile.. znalazlem sie w jakims pomieszczeniu i na ziemi lezalo duzo broni, pamietam Clarion, M4, Desert Eagle, Glock, Dual Beretty i granaty, aha i jeszcze M4 pomalowane na moro ale takie pustynne xD i jeszcze jedna bron ale to pozniej. Strzelalem sie z jakimis kolesiamy, pozniej wlazlo 2 kolesi wygladajacych jak CT z tarczami, strzelalem do niech ale trafilam w tarcze, wbieglem w "nich" tj. w tekstury i rozwalilem jednego od srodka, a drugiego to nie pamietam. Pozniej ktos rzucil mi granat i tak fajnie skoczylem jak w matrixie :D wybuchl. Podnosze jakas bron, a to wielka obrotowa maszynówa, zaczalem napierdalac po scianach, monitorcha, jakis telewizorach, wyswietlaczach, panelach kontrolnych, klawiaturach.. po wszytskim. Nagle otworzyly sie drzwi, wchodzi siwy koles z sluchawkami na glowie i jakas gromada ludzi, przez przypadek zabilem jednego. xD to byli jacys reporterzy, czy cos. Obudzilem sie, patrze na zegarek.. 7 rano. Ide spac dalej, zasnalem, kolejny sen. Gram w gre typu Age of Empire. Łoo teraz mi sie przypomnialo, gralem jeszcze w WoW'a xD razem z Fierasem, co ciekawe na mapie znanej z CS'a fy_iceworld :D. Tego z Age nie chce mi sie opowiadac, bronilem sie bo jakies łepki mnie atakowaly. Obudzilem sie, patrze 9.. ide spac dalej, koleny sen, najlepszy. Znajduje sie w jakiejs drewnianej budce na górce, a dole tej gorki jest jakis płot a w srodku pali sie ognisko, ktore pozniej zmienia sie w przysypane lodowe stalagmity (takie sople wyrastajace z ziemi) zasypane śniegiem. Widze 2-ch kolesi, boje sie. trzymam deske w recach. zchodze na dol i zaczynam lać sie z jednym z nich, dostal decha przez plecy, z łokcia, szarpie sie z nim i wpadlismy na te zasypane stalagmity, cos mi gada, pamietam z jego matka to Rogowska xD cos gadal ze matka go czegos uczyla, nie pamieta. Nabiłem go na jedn z sopli, ku mojemu zdziwieniu nadal żył i gadal ze mnie zabije. Wzialem leżaca na ziemi Kłode i przyjebalem mu w ryj.. powiedzial tylko.. "o kurwa" xD fajnie twarz mu sie zmiarzdzyla xD. Nagle przyszedl ten 2-gi, gadal costam czemu go zabilem itp. jak chcialem go lac to powiedzial ze sie przyłącza do mnie. przed płotem stały 2 samochody, przepakowalismy jakies torby z jednego do drugiego. nagle bylismy ubrani w garnitury, a samochod wygladal na dużego Trabanta. Moj nowy kompan mowil mi ze niedlugo przyjada po nas i nas zabija. Patrzymy! JADĄ! wsiadamy do samochodu, ja prowadze, uciekamy im, jade ze 40! samochod ledwie zyje. wjechalem na jakas stacje zatankowac, nalalem Full, ale nie zaplacile. Oni nadal mnie gonia, nagle zauwazylem ze jestem kolo Gimnazjum 4, jade dalem kolo garaży, proboje im uciec, nagle obok mnie pojawia sie ten z Prison Break, Michael Scoffield czy jak mu tam. xD mowi ze helikopter juz czeka. Jade gdzies, widze helikopter ale nie moze wyladowac bo wiatr byl za silny. mike krzyczy "NIEEEEEE" xD wysiadamy z samochodu, nagle jestem sam o_O uciekam za jakas sciane. Mike nagle jest w helikopterze ze sniperka, mowi ze idzie 2-ch kolesi. czekam.. są! rzucam sie jak w matrixie do przodu, mike sciaga jednego, widze jak jego lep wybucha.., wsyztsko dzieeje sie w zwolnionym tempie, jakis Bullet Time xD. Wstaje i nagle dostaje ten 2-gi. Chowam sie za sciagne spowrotem. Mike mowi ze ida 2 laski, jedna z SMG, a druga z jakims czyms xD. Strzelaja do mnie, robie unik w prawo (widze zza swoich plecow), mike sciaga pierwsza, a pozniej druga, dostala w szyje i krew tryskala :D, nagle przybiegli jacys 3 ludzie, czułem ze to moi znajomi. Wzielismy to cos od tej modeli jednej, to byl HARPUN!, jedna ze znajomych strzelila w helikopter i wlazila po linie. Ale trzeba bylo wziasc jakos te torby, a nie bylo jak xD.. i sie obudzilem ^^,
Nie wiem czy chce sie komus to czytac, bo bardzo dlugi sen, ale fajny :D nie da sie tego opisac dokladnie, mi sie to bardzo podobalo.
Pozdro
Nie pamietam calkowicie od poczatku, ide z kimś i z jakims psem na smyczy, wiem tylko że do jakiegos kolesia i wiem ze mielismy jakies zadanie. Nagle pies mi sie wyrwal z reki i go gonie, biegne za nim dosyc dlugo po jakims trawniku, przypominajacym skrzyzowanie Kopernika z Dworcowa. Staly tam wierzowce, tzn 1 normalny a drugi caly ze szkla, gonie tego psa i nagle widze 2 kolesi niosących jakas szafe, krzyknalem do psa: Stój Królowo (o_O), nagle ci kolesie wyrzucili szafe i zlapali psa za smycz. Dobieglem do nich, uklonili sie do psa i oddali mi smycz (o_O). Szedlem dalej do tego oszklonego wierzowca.. nie pamietam co dalej.. nagle znalazlem sie w windzie takiej białej jak maja te slużby drogowe co lampy naprawiaja xD, tyle ze ona jechala do gory po wierzowcu. Widok mialem jakby z dachu i widzialem siebie w tej windzie, nagle z okien zaczeli wychodzic kolesie i strzelali do mnie, kucałem w tym czyms co jechalem, a oni napieprzali. Jak dojechalem na dach, a raczej przedostatnie pietro, to strzelalo do mnie tylko 2 ludzi, nagle za nimi pojawil mi sie jakis koles i wypchanl ich z okna a mnie wciagnal do tego okna... nie pamietam co sie dzialo przez chwile.. znalazlem sie w jakims pomieszczeniu i na ziemi lezalo duzo broni, pamietam Clarion, M4, Desert Eagle, Glock, Dual Beretty i granaty, aha i jeszcze M4 pomalowane na moro ale takie pustynne xD i jeszcze jedna bron ale to pozniej. Strzelalem sie z jakimis kolesiamy, pozniej wlazlo 2 kolesi wygladajacych jak CT z tarczami, strzelalem do niech ale trafilam w tarcze, wbieglem w "nich" tj. w tekstury i rozwalilem jednego od srodka, a drugiego to nie pamietam. Pozniej ktos rzucil mi granat i tak fajnie skoczylem jak w matrixie :D wybuchl. Podnosze jakas bron, a to wielka obrotowa maszynówa, zaczalem napierdalac po scianach, monitorcha, jakis telewizorach, wyswietlaczach, panelach kontrolnych, klawiaturach.. po wszytskim. Nagle otworzyly sie drzwi, wchodzi siwy koles z sluchawkami na glowie i jakas gromada ludzi, przez przypadek zabilem jednego. xD to byli jacys reporterzy, czy cos. Obudzilem sie, patrze na zegarek.. 7 rano. Ide spac dalej, zasnalem, kolejny sen. Gram w gre typu Age of Empire. Łoo teraz mi sie przypomnialo, gralem jeszcze w WoW'a xD razem z Fierasem, co ciekawe na mapie znanej z CS'a fy_iceworld :D. Tego z Age nie chce mi sie opowiadac, bronilem sie bo jakies łepki mnie atakowaly. Obudzilem sie, patrze 9.. ide spac dalej, koleny sen, najlepszy. Znajduje sie w jakiejs drewnianej budce na górce, a dole tej gorki jest jakis płot a w srodku pali sie ognisko, ktore pozniej zmienia sie w przysypane lodowe stalagmity (takie sople wyrastajace z ziemi) zasypane śniegiem. Widze 2-ch kolesi, boje sie. trzymam deske w recach. zchodze na dol i zaczynam lać sie z jednym z nich, dostal decha przez plecy, z łokcia, szarpie sie z nim i wpadlismy na te zasypane stalagmity, cos mi gada, pamietam z jego matka to Rogowska xD cos gadal ze matka go czegos uczyla, nie pamieta. Nabiłem go na jedn z sopli, ku mojemu zdziwieniu nadal żył i gadal ze mnie zabije. Wzialem leżaca na ziemi Kłode i przyjebalem mu w ryj.. powiedzial tylko.. "o kurwa" xD fajnie twarz mu sie zmiarzdzyla xD. Nagle przyszedl ten 2-gi, gadal costam czemu go zabilem itp. jak chcialem go lac to powiedzial ze sie przyłącza do mnie. przed płotem stały 2 samochody, przepakowalismy jakies torby z jednego do drugiego. nagle bylismy ubrani w garnitury, a samochod wygladal na dużego Trabanta. Moj nowy kompan mowil mi ze niedlugo przyjada po nas i nas zabija. Patrzymy! JADĄ! wsiadamy do samochodu, ja prowadze, uciekamy im, jade ze 40! samochod ledwie zyje. wjechalem na jakas stacje zatankowac, nalalem Full, ale nie zaplacile. Oni nadal mnie gonia, nagle zauwazylem ze jestem kolo Gimnazjum 4, jade dalem kolo garaży, proboje im uciec, nagle obok mnie pojawia sie ten z Prison Break, Michael Scoffield czy jak mu tam. xD mowi ze helikopter juz czeka. Jade gdzies, widze helikopter ale nie moze wyladowac bo wiatr byl za silny. mike krzyczy "NIEEEEEE" xD wysiadamy z samochodu, nagle jestem sam o_O uciekam za jakas sciane. Mike nagle jest w helikopterze ze sniperka, mowi ze idzie 2-ch kolesi. czekam.. są! rzucam sie jak w matrixie do przodu, mike sciaga jednego, widze jak jego lep wybucha.., wsyztsko dzieeje sie w zwolnionym tempie, jakis Bullet Time xD. Wstaje i nagle dostaje ten 2-gi. Chowam sie za sciagne spowrotem. Mike mowi ze ida 2 laski, jedna z SMG, a druga z jakims czyms xD. Strzelaja do mnie, robie unik w prawo (widze zza swoich plecow), mike sciaga pierwsza, a pozniej druga, dostala w szyje i krew tryskala :D, nagle przybiegli jacys 3 ludzie, czułem ze to moi znajomi. Wzielismy to cos od tej modeli jednej, to byl HARPUN!, jedna ze znajomych strzelila w helikopter i wlazila po linie. Ale trzeba bylo wziasc jakos te torby, a nie bylo jak xD.. i sie obudzilem ^^,
Nie wiem czy chce sie komus to czytac, bo bardzo dlugi sen, ale fajny :D nie da sie tego opisac dokladnie, mi sie to bardzo podobalo.
Pozdro
14 kwietnia 2008
Only Fight
Przed chwila kumpel dał mi link do gry via www o dupnej nazwie OnlyFight.. wcielamy sie w "bossa" gangu ^^, postanowilem sobie troche z nim.. hmmm.. "pograc". Jak narazie to za duzo nie wiem o niej, ale jak rozpracuje ją to opisze.
Wiem ze jest link do klikania zeby zarabiac kase :D Jak chcecie to mozecie mi kliknąć, z góry dzięki. (jak klikniesz to dostane 800PLN xD)
http://www.onlyfight.pl/c.php?c=ratman
Wiem ze jest link do klikania zeby zarabiac kase :D Jak chcecie to mozecie mi kliknąć, z góry dzięki. (jak klikniesz to dostane 800PLN xD)
http://www.onlyfight.pl/c.php?c=ratman
Chronix Radio
Chronix Radio, moim zdaniem najlepsze radio internetowe. Tematyka radia oczywiscie Metal, jezeli mozna to nazwac tematyką. Slucham tego radia od dluższego juz czasu i leca w nim naprawde dobre kawałki.
Radio podzielone jest na 3 odłamy:
- Chronix Aggression
- Chronix Metal
- Chronix Grit
Zazwyczaj sluchalem Chronix Aggression ale dzisiaj wlaczylem sobie Grit, w sumie nie ma duzej różnicy, no procz braku Black Metalu itp.
Link do Radia: http://www.chronixradio.com
Zachęcam do słuchania.
Radio podzielone jest na 3 odłamy:
- Chronix Aggression
- Chronix Metal
- Chronix Grit
Zazwyczaj sluchalem Chronix Aggression ale dzisiaj wlaczylem sobie Grit, w sumie nie ma duzej różnicy, no procz braku Black Metalu itp.
Link do Radia: http://www.chronixradio.com
Zachęcam do słuchania.
13 kwietnia 2008
1 sen
No wiec tak, dzisiaj zapamietalem pierwszy sen. Choć nie w calosci, bo wiem ze cos bylo przedtem lecz tego nie pamietam. Start:
Biegnę sobie do bullrooma (MuOnline) tak jakby od dungeon2 xD widzę siebie w TPP tak jakby zza pleców xD ubrany w legendary z domieszka grand soula. To było bardzo dziwne bo spotkałem tam giganty i nawalałem w nie z ES, widziałem normalnie na dole Bar z spellami, HP i Mana xD spotkałem tam kogoś i z nim gadałem, wydaje mi sie to dość dziwne bo w Mu już nie pamiętam kiedy gralem i postac glowna to bylem ja, ale wracam do opowiadania. Zabilismy 3 giganty i nagle ekran wrócił mi z powrotem do oczu tj. FPP. Pojawiłem sie kolo jakiejś góry przy drodze, leżała tam skrzynia. Z moim kolega postanowiliśmy ja otworzyc, kopnąłem ja z buta i sie otworzyla, w srodku lezalo pelno broni z czasow jakiejs wojny, w kazdym badz razie nie byly to normalne bronie nowożytne. Gdy wsadzilem do niej reke wysunelo sie 2-gie dno. Ze zdziwieniem zauważyłem tam kilka słoików w ktorych byl: Popcorn, w nastepnym (dokladnie pamietam) 32gramy Marihuany (xD), kiszona kapusta i jeszcze jakies blizej nie określone rzeczy, przypominające połączone atomy czegos xD. Nagle moj kompan powiedzial ze na gorze stoja jacys ludzie i chca nam zabrac skrzynie, jak spojrzalem sie na nich i zobaczyłem dziwne czarne postacie z kreskowki, nie wiem dokladnie z jakiej ale znane mi byly ich fryzury, typu Jony Bravo. Szybka reakcja: Zabieram skrzynie na rower i uciekam, odczepiliśmy ją z jakiś łańcuchów przybitych kołkami do ziemi. Wrzuciłem ją na kierownice i odjechałem jakaś leśną droga. Nagle przejeżdżając przez jakas brame zauważyłem samochód Knight Ridera xD (to bylo dziwne), kumpel powiedzial zeby ukryc skrzynie do bagażnika bo tam go nie będą szukać. Nagle z jakiejś budki wytknął lep David Hasselhoff, przebrany za policjanta i powiedział do samochodu "otworze cię bo już za długo jesteś zamknięty" i swoim magicznym pilotem otworzył samochód o_O. Wsiadlem do niego na miejsce pasażera i w pewnym momencie sam David wsiadł do niego i zaczął gdzieś jechać. Na początku mnie nie zauważył ale gdy zaczął sięgać po coś do schowka zadal mi pytanie: "co ja tu robie?" xD nie pamiętam co odpowiedziałem ale zadał kolejne pytanie "gdzie mam cię podwieźć?" i jadąc jakaś droga kolo jakiegoś muru obudziłem sie.
Sen był bardzo dziwny ^^, ale dość śmieszny.
Pozdro
Biegnę sobie do bullrooma (MuOnline) tak jakby od dungeon2 xD widzę siebie w TPP tak jakby zza pleców xD ubrany w legendary z domieszka grand soula. To było bardzo dziwne bo spotkałem tam giganty i nawalałem w nie z ES, widziałem normalnie na dole Bar z spellami, HP i Mana xD spotkałem tam kogoś i z nim gadałem, wydaje mi sie to dość dziwne bo w Mu już nie pamiętam kiedy gralem i postac glowna to bylem ja, ale wracam do opowiadania. Zabilismy 3 giganty i nagle ekran wrócił mi z powrotem do oczu tj. FPP. Pojawiłem sie kolo jakiejś góry przy drodze, leżała tam skrzynia. Z moim kolega postanowiliśmy ja otworzyc, kopnąłem ja z buta i sie otworzyla, w srodku lezalo pelno broni z czasow jakiejs wojny, w kazdym badz razie nie byly to normalne bronie nowożytne. Gdy wsadzilem do niej reke wysunelo sie 2-gie dno. Ze zdziwieniem zauważyłem tam kilka słoików w ktorych byl: Popcorn, w nastepnym (dokladnie pamietam) 32gramy Marihuany (xD), kiszona kapusta i jeszcze jakies blizej nie określone rzeczy, przypominające połączone atomy czegos xD. Nagle moj kompan powiedzial ze na gorze stoja jacys ludzie i chca nam zabrac skrzynie, jak spojrzalem sie na nich i zobaczyłem dziwne czarne postacie z kreskowki, nie wiem dokladnie z jakiej ale znane mi byly ich fryzury, typu Jony Bravo. Szybka reakcja: Zabieram skrzynie na rower i uciekam, odczepiliśmy ją z jakiś łańcuchów przybitych kołkami do ziemi. Wrzuciłem ją na kierownice i odjechałem jakaś leśną droga. Nagle przejeżdżając przez jakas brame zauważyłem samochód Knight Ridera xD (to bylo dziwne), kumpel powiedzial zeby ukryc skrzynie do bagażnika bo tam go nie będą szukać. Nagle z jakiejś budki wytknął lep David Hasselhoff, przebrany za policjanta i powiedział do samochodu "otworze cię bo już za długo jesteś zamknięty" i swoim magicznym pilotem otworzył samochód o_O. Wsiadlem do niego na miejsce pasażera i w pewnym momencie sam David wsiadł do niego i zaczął gdzieś jechać. Na początku mnie nie zauważył ale gdy zaczął sięgać po coś do schowka zadal mi pytanie: "co ja tu robie?" xD nie pamiętam co odpowiedziałem ale zadał kolejne pytanie "gdzie mam cię podwieźć?" i jadąc jakaś droga kolo jakiegoś muru obudziłem sie.
Sen był bardzo dziwny ^^, ale dość śmieszny.
Pozdro
09 kwietnia 2008
No to Ruszam :)
Witam.
Z nudów postanowilem poprowadzic sobie blog, choć nie wiem czy to wypali :] Pomysl sciągnalem od Artovena oraz Coody'iego :) Ogólnie to z załorzenia ma to być "zbiór" moich snów, czyli tzw. sennik. Ciekawe czy wyjdzie cos z tego.
Pozdro
Z nudów postanowilem poprowadzic sobie blog, choć nie wiem czy to wypali :] Pomysl sciągnalem od Artovena oraz Coody'iego :) Ogólnie to z załorzenia ma to być "zbiór" moich snów, czyli tzw. sennik. Ciekawe czy wyjdzie cos z tego.
Pozdro
Subskrybuj:
Posty (Atom)
