Dzisiaj w szkole postanowilem z kumpelm ze idziemy na rower. Pojechalismy do Oćwieki no i oczywiscie z powrotem ^^, wyszło jakos 80 km :D calkiem sporo jak na 1 raz. Sezon otwrzylismy, jutro pewnie zakwasy rozsadza mi nogi ale dużo soku wiśniowego i szybko przejdzie (niby costam pomaga). Chcialem wkleic mapke ale ta z google maps ani map24 nie pokazuje dokladnie takiej trasy jak my jechalismy, bo troche jechalismy przez las.
W oczach mam pełno piasku bo prace Polowe byly i mi nalecialo xD.
Ogolnie borzena (tak przez "rz", bo to on jest xD ) wymiękł w powrocie przy zjezdzie z Pakoskiej na Kościelec :D jebnal sie w pole i leżal.
Pozdro
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz