Stanisław Lem
Apentuła niewdzsiosek, te będy gruwaśne
W koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy
Oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy,
A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!
Trzy, samołóż wywiorstne, gręzacz tęci wzdyżmy,
Apelajda sękliwa borowajkę kuci,
Greni małopoleśny te przezłąwskie tryżmy,
Aż bamba się odmruczy i goła powróci.
Piękny Wiersz.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz